Fujitsu Celsius H730 – dlaczego warto kupić?

W ofercie firmy Fujitsu skierowanej do klienta biznesowego pojawił się model Celsius H730. W dość masywnej obudowie zmieściły się nowoczesne podzespoły. Model posiada ekran w jakości Full HD oraz zatokę modułową. Przez producenta określany jest jako wydajna, przenośna stacja robocza. Czy rzeczywiście warto w niego zainwestować?

Solidność konkurująca z mobilnością

Obudowa laptopa Fujitsu Celsius H730 (http://www.kuzniewski.pl/k1808,laptopy-fujitsu-celsius-celsius-h730.html) kontrastuje z modnymi obecnie ultrabookami biznesowymi. Tutaj wydajność idzie bowiem w parze z masywnością. Model waży około 2,8 kilograma przy ekranie 15,6 cala. Cała konstrukcja jest więc dość masywna. Plusem jest sztywna obudowa oraz panel roboczy – nawet duży nacisk na klawiaturę nie powoduje jej uginania się.

Klawiatura ma budowę wyspową i okala ją stylowy, czerwony pasek. Zawiasy doskonale utrzymują wyświetlacz i pozwalają wygodnie przenosić otwarty laptop. Plusem są także dodatkowe przyciski. Użytkownik znajdzie przycisk ECO (pozwala przełączyć komputer w tryb pracy oszczędnej), przycisk do sieci bezprzewodowej i do Bluetooth.

Model Fujitsu Celsius H730 powinien spełnić oczekiwania wszystkich, którzy poszukują solidnej konstrukcji, a nie tylko nowoczesnego designu.

Możliwość rozbudowy

Autem tego laptopa biznesowego od Fujitsu jest zatoka modułowa. Wbudowano ją po prawej stronie obudowy. W kieszeni może znaleźć się napęd optyczny, dodatkowa bateria lub drugi dysk twardy – w zależności od indywidualnych potrzeb użytkownika.

Jakość matrycy

Fujitsu Celsius H730 posiada ekran 15,6-calowy o rozdzielczości Full HD. Matowa matryca zapobiega odbijaniu się światła od ekranu. Ekran dobrze odwzorowuje kolory. Użytkownik nie powinien mieć problemów z kątami widzenia – obraz dobrze prezentuje się także od góry.

Wydajne podzespoły

Sercem Fujitsu Celsius H730 jest 2-rdzeniowy procesor Core i7 4600M. Model wyposażono w 8 GB pamięci RAM oraz kartę graficzną nVidia Quadro 2100M. Wysokiej jakości karta sprawia, że laptop sprawdzi się nie tylko w użytku typowo biznesowym, ale także do oglądania filmów lub innej rozrywki multimedialnej.

Komputer posiada bardzo szybki dysk SSD. Pojemność dysku wynosi 256 GB i pozwala przechowywać nawet bardzo dużą ilość danych.

Bateria i układ chłodzenia

W laptop wbudowany został akumulator 6824 mAh. Zgodnie z zapewnieniami producenta urządzenie, w trybie oszczędnym, powinno pracować około 8 godz., zaś w trybie wysokiej wydajności, do 4 godz. Kolejną mocną stroną Fujitsu Celsius H730 jest wydajny i cichy układ chłodzenia (temperatura nie osiąga więcej niż 35 stopni C).

Złącza i czytnik… układu naczyń krwionośnych

Producent zadbał również o złącza. Model Fujitsu Celsius H730 wyposażony jest w 3 porty USB 3.0, 1 port USB w standardzie 2.0, wyjścia wideo: DisplayPort i D-Sub, gniazdo sieciowe. Laptop posiada również czytnik kart pamięci i czytnik Smart Card oraz gniazdo stacji dokującej pozwalające wygodnie korzystać z dodatkowego sprzętu (drukarki, monitora, skanera).

Bezpieczeństwo zapewnia czytnik linii papilarnych. Nowością jest PalmSecure – urządzenie umożliwiające autoryzację poprzez odczytanie układu naczyń krwionośnych na dłoni użytkownika.

Ciekawa recenzja laptopów Celsius H730 została opublikowana na portalu ZDNet pod tym adresem.

Laptop jako wizytówka

Budowaniu osobistego wizerunku poświęcamy bardzo wiele czasu i energii. Nosimy zegarki Omega czy Patek, choć wyświetlaną na nich godzinę możemy sprawdzić na każdym urządzeniu elektronicznym. Tuningujemy optycznie samochód, choć nie widzimy efektu siedząc w jego wnętrzu. Jako swego rodzaju wizytówkę traktujemy też laptopa. Jaki model wybrać, by zostać członkiem odpowiedniego klubu?

Zapracowany i kompetentny

Osoby, które chcą być postrzegane przez pryzmat swojego profesjonalizmu, powinny wybrać klasyczny, nieco pozbawiony indywidualności laptop biznesowy. Idealnym przykładem są tu serie Lenovo ThinkPad T i W. Od razu kojarzą się z wysoką jakością, solidnością, tą odmianą prestiżu, która charakteryzuje inżynierów, adwokatów czy bankierów. W ten wizerunek wpiszą się też np. Toshiba Tecra czy Dell Precision.

Królowa dobrego smaku

Niektóre laptopy są po prostu bardziej eleganckie od innych. Częściej dostrzegają to panie i one też, wraz z garstką dżentelmenów, potrafią wykorzystać to jako element swojego image’u. Wymaga to od nich nie lada wyczucia i odgadywania trendów estetycznych. Dziś za piękne uchodzą Fujitsu LifeBook Red Edition, Dell XPS 13, MacBooki czy laptopy Lenovo Yoga 3 Pro. Jakie będą symbole dobrego smaku za rok? W tym momencie nie można tego określić z całą pewnością.

Buntownik z wyboru

Nawet biznesowym laptopem można podkreślić swoją odrębność, nonszalancję, niezależność od świata korporacji. Wystarczy nabyć na przykład laptop Panasonic Toughbook. Laptop, który ma szansę przetrwać trzecią wojnę światową, wzbudza zainteresowanie i sympatię. Oczywiście niektórzy mogą wziąć użytkownika za osobę mało poważną, ale przecież o to właśnie chodzi.

Niewidzialni

Jeśli nie lubisz wzbudzać nadmiernego zainteresowania, masz bardzo szeroki wybór doskonałej jakości laptopów, które nie rzucają się w oczy. Serie Asus Pro, Dell Latitude, Fujitsu Celsius… Skromne osoby powinny jedynie unikać urządzeń o nietypowym wyglądzie.

Wizytówka służąca do pracy

Większość dostępnych laptopów biznesowych i ultrabooków daje bardzo ograniczone możliwości indywidualizacji. Tylko niektóre modele mają do wyboru więcej niż jeden kolor obudowy. Trzeba więc wybrać spośród kilku, kilkunastu opcji pasujących do wizerunku, jaki chcemy osiągnąć. Wybór zostaje też znacznie zawężony przez pożądane parametry urządzenia, które mają większe znaczenie od wyglądu. O styl nie jest więc łatwo dbać i może nawet dobrze, bo łatwo rozpoznać tych, którzy się do tego przykładają.

Benchmark – na czym polega test

Wydajność laptopa nie może być oceniana jedynie po podzespołach, z których jest on zbudowany. Oczywiście mają one bardzo istotny wpływ na osiągi, ale różnice pomiędzy urządzeniami wyposażonymi w identyczny procesor mogą być znaczne. Dlatego zachodzi konieczność przeprowadzania testów wydajnościowych, które pozwalają porównać moc konkretnych modeli.

Benchmark to właśnie testowanie wzorcowe. Program napisany jedynie po to, by przetestować hardware, poddając go maksymalnemu obciążeniu i zmuszając do jak największej ilości obliczeń. Istnieje wiele benchmarków. Każda z firm, które je tworzą, stara się również udoskonalać swoje produkty. Zasadą rzetelnego porównania pozostaje jednak zastosowanie do 2 lub więcej laptopów dokładnie tej samej wersji. Możemy w ten sposób porównać pierwszą generację HP EliteBook Folio 1020 z drugą generacją HP ZBook 14, choć są to różne modele.

Wykorzystując odpowiednie benchmarki dowiemy się:

  • jaką moc obliczeniową ma laptop w pracy jednowątkowej i wielowątkowej,
  • jak długo może pracować pod pełnym obciążeniem,
  • jakie są możliwości jego karty graficznej,
  • czy funkcja Turbo Boost faktycznie daje tak dużo, jak to obiecuje producent,
  • z jaką szybkością przesyłane są dane pomiędzy dwoma urządzeniami.

Warto zauważyć, że nie ma jednej ogólnie przyjętej skali porównawczej i prawdopodobnie taka nie powstanie, ponieważ kolejne wersje benchmarków mierzą różne parametry. Można jedynie porównać ze sobą kilka urządzeń. Jeśli w teście Super Pi 1 M laptop Lenovo Yoga 3 Pro z procesorem Intel Core M-5Y70 (architektura Broadwell) potrzebował na obliczenia 14,6 sekundy, a Lenovo Yoga 2 Pro z Intel Core i5 4200U (Haswell) 15 sekund, to wiemy, że w przypadku obliczeń jednowątkowych krótkotrwałych pierwszy ze wspomnianych modeli wypada lepiej, ale różnica jest minimalna. Zanim wydamy wyrok, musimy jeszcze sprawdzić, z jakich dysków korzystały oba laptopy. Jeśli okazałoby się, że nowsza Yoga miała dysk SDD o większej szybkości zapisu, oznaczałoby to, że dysponuje słabszym procesorem, a mimo to pozwala na odrobinę większą szybkość działania (tak jest faktycznie, Yoga 3 Pro ze względu na rozmiar korzysta z procesorów niskonapięciowych o słabszych osiągach, ale mających lepszą architekturę, i dysków od Yoga 2 Pro).

Pomocne narzędzia

Bardzo popularną aplikacją do mierzenia ogólnej wydajności laptopów jest PC Mark (wersja 7, coraz częściej 8) firmy FutureMark. Testerzy urządzeń korzystają z popularnych rozwiązań, by mieć jak największą skalę porównawczą. Mimo to nie wszystkie komputery mogą być rzetelnie porównane za ich pomocą. Benchmarki są projektowane dla systemu operacyjnego lub grupy zbliżonych systemów (Windows, Chromium/Google Chrome OS, Apple OS X/iOS) i niekoniecznie sprawdzają się przy porównywaniu urządzeń projektowanych z myślą o innym systemie operacyjnym.

W praktyce często wykorzystuje się kilka aplikacji tego typu pod rząd. Nie chodzi tu w żadnym w wypadku o próbę wykrycia niedokładności danego benchmarka, czego tester nie byłby w stanie zrobić, a raczej o przedstawienie czytelnikom jak największej ilości informacji, które ci będą mogli porównać z tymi znalezionymi na innych stronach lub uzyskanymi podczas testowania własnego sprzętu.

Testy mają sens raczej w przypadku nowych urządzeń, niezniszczonych i wolnych od szkodliwego oprogramowania.

Pomimo pewnych ograniczeń benchmarków są one najlepszym sposobem określenia, czy dany model laptopa będzie dysponował satysfakcjonującymi dla użytkownika parametrami pracy.

Dwa podejścia do laptopów konwertowalnych

Próby połączenia funkcjonalności tabletu i laptopa w jednym urządzeniu podjęło większość kluczowych producentów sprzętu elektronicznego. Inżynierowie różnych firm podeszli jednak do zagadnienia w bardzo odmienny sposób, co rzutuje na możliwości, jakie zaoferowali swoim odbiorcom.

Co chcemy połączyć?

Tablet to ultralekkie urządzenie przeznaczone do raczej niewymagających zadań. Można na nim zagrać w prostą grę, obejrzeć film, przeczytać książkę czy przejrzeć dokumenty. Do pracy raczej nie służy, choć wyjątkowo można z jego pomocą osiągnąć ciekawy efekt. Laptopy natomiast zostały do pracy stworzone i mają umożliwiać ją w każdych warunkach. Najlepiej jednak działają, gdy użytkownik siedzi przy biurku. Idealnym połączeniem byłoby urządzenie lekkie i poręczne jak tablet, ale z mocą obliczeniową i klawiaturą laptopa.

Dwie części zestawu

Najbardziej oczywistym pomysłem wydaje się umieszczenie kluczowych podzespołów w tablecie i w razie potrzeby dołączanie do niego klawiatury wyposażonej ewentualnie w dodatkową baterię i porty wyjściowe. Ten model zastosowany został w Toshiba Portege Z10t. Miniaturowy laptop może zostać rozdzielony na dwie części. Jedną z nich jest tablet, odpowiednio lekki i wygodny. Wadą rozwiązania jest jego wygląd. Zawias, który ma pełnić również funkcję uchwytu musi być przede wszystkim mocny (za co producentowi należy się pochwała), a dopiero później estetyczny.

Elastyczne urządzenie

Drugi, z pozoru bardziej karkołomny pomysł to umożliwienie złożenia klawiatury o 360° i zamienienie całego laptopa w tablet. Świetnie poradziło sobie z tym Lenovo w swoich modelach serii Yoga. ThinkPad Yoga S1 można traktować zarówno jako laptopa, ekran ze stabilną podpórką, namiot, jak i tablet. Ekran i klawiatura są połączone na stałe, dzięki czemu wrażenie estetyczne przemawia za rozwiązaniem Lenovo. Jego wadą jest niemożliwość obniżenia wagi tabletu przez odłączenie klawiatury.

Co wybrać?

Obok wspomnianych modeli dostępnych jest wiele innych ciekawych laptopów konwertowalnych, z reguły jednak opartych o jedno z przedstawionych powyżej rozwiązań. Pierwsze z nich jest polecane użytkownikom, którzy potrzebują tabletu, który od czasu do czasu weźmie na siebie rolę laptopa. Drugie tym, którzy potrzebują laptopa, a z tabletu chcą korzystać głównie jako wygodnego wyświetlacza filmów. Oba modele są dobre.