Lenowo postawiło na laptopy konwertowalne, których nie można rozłączyć na ekran-tablet i klawiaturę-stację dokującą. Zamiast tego ich laptopy można rozłożyć o 360° i w takiej pozycji traktować je jako tablet. Dotyczy to zarówno modelu Yoga 3 Pro, Yoga 14, jak i właśnie Yoga 12.

Dwunastocalowy laptop powinien ważyć niewiele, a takiż tablet jeszcze mniej. Tu nie do końca się to udało. Lenovo ThinkPad Yoga 12 waży blisko 1,6 kg. Wyższa waga ma jednak swoje uzasadnienie. Po części wynika z bardzo dobrej obudowy, której zawiasy potrafią utrzymać stabilnie laptopa w każdej pozycji. Poza tym tak niewielki wyświetlacz obsługuje rozdzielczość 1920 x 1080 i robi to o wiele lepiej, niż podejrzewasz. Świetna luminancja i bardzo dobry kontrast są trudne do przecenienia, zwłaszcza na zewnątrz, gdzie pomaga też matowa matryca.
Także procesor nie ma nic wspólnego z tabletami. To raczej typowa dla ultrabooków jednostka z serii Intel Core i5 U. Laptop dostępny jest z dyskiem hybrydowym lub SSD. Pierwsza opcja daje dużą pojemność, druga szybkość zapisu. Obie moga być wzięte pod uwagę przy konfigurowaniu dla siebie laptopa.
Świetnie poradzo sobie z ekonomią działania. Laptop wymaga tak niewiele energii, że może działać na baterii ponad 7 godzin. Przez cały ten czas poziom emisji będzie znikomy. Obudowa pozostanie raczej chłodna w dotyku.
Ta ostatnie budzi też szacunek jakością wykonania i bardzo dobrą, jak na tak niewielkie urządzenie, klawiaturą.
Bardziej laptop niż tablet
Lenovo ThinkPad Yoga to bardzo ciekawe urządzenie. Mimo nieco zbyt wysokiej wagi prezentuje dużą mobilność i uniwersalność. Dobra klawiatura i przyzwoita moc pozwalają na nim spokojnie pracować, ekran jest wręcz świetny do każdego zastosowania, jakoś wykonania nie pozostawia wątpliwości, że masz w ręku ThinkPada. Może służyć jako tablet, zdecydowanie jest jednak ultrabookiem. Podobnie jak cała seria Yoga robi na tle konkurencji pozytywne wrażenie.